Jacko – drugie podejście…

26 czerwiec 2009

Jacko odszedł…

Zaszufladkowany do: Ludzie, Powrót do przeszłości, Różności, Video — Jacko @ 18:01

Jak podają różne (chyba wszystkie możliwe na świecie…) media, Michael zmarł wczoraj, około 23:00 (czasu polskiego).

Mój komentarz? Hmm… Powiem tak – Sam sobie zgotował taki los…




Ale jednak szkoda chłopa… Mimo wszystko…

4 czerwiec 2009

Szczerze mówiąc…

Zaszufladkowany do: Fotki, Gdańsk, Ludzie, Powrót do przeszłości, Wydarzenia — Jacko @ 6:00
Tags: , ,

… niewiele pamiętam z tego dnia. Rzekłbym nawet, że nic.

Chodzi oczywiście o 4 czerwca 1989 roku. To była niedziela. Miałem wtedy dokładnie 10 lat, 5 miesięcy i 4 dni, czyli byłem w… IV klasie podstawówki.

No bo co może zapamiętać nieco-ponad 10-letni chłopak na początku czerwca, gdy pozostało jeszcze tylko kilkanaście dni do wakacji? Nic.

Chociaż nie! Właśnie mi się przypomniało! To znaczy nie tyle PRZYPOMNIAŁO, co po prostu SKOJARZYŁEM PEWNE FAKTY – Pamiętam, że pod koniec IV klasy, czyli właśnie na początku czerwca `89, jeden kolega (Artur) odebrał wcześniej świadectwo, bo z całą rodziną wyjeżdżał do Kanady (pewnie do tej pory tam siedzi – nie wiem…).

No i to tyle, jeśli chodzi o moje “wspomnienia” z początku czerwca 1989, czyli wtedy, gdy odbywały się pierwsze częściowo wolne wybory w powojennej historii Polski.

I teraz pytanie/prośba do Was – Napiszcie w kilku zdaniach, co Wy zapamiętaliście (lub co się Wam kojarzy…) z tego dnia (lub z “okolic” końca maja/początku czerwca 1989).

5 kwiecień 2009

Trochę historii… (Ares)

Zaszufladkowany do: Ares, Fotki, Gdańsk, Humor, Nowy Port, Powrót do przeszłości — Jacko @ 11:46
Tags: , ,

Tak mnie jakoś naszło, by zrobić trochę “remanentu” w moich zdjęciach. Jako, że dawno (a dokładnie od 22 lutego 2008, czyli od wpisu “Nowy Port, czwarta po południu…”) nie “prezentowałem” Wam zdjęć mojego psa Aresa, postanowiłem to nadrobić.

Oto “efekty” moich poszukiwań:

14 marzec 2008 – podczas przedpołudniowego spaceru.

18 marzec 2008 – Ares pomaga pani przy naprawianiu krzesła.

19 kwiecień 2008 – popołudniowy spacer do Brzeźna.

29 czerwiec 2008 – na działce.

6 wrzesień 2008 – też na działce. Czeka na pana.

4 październik 2008 – bez komentarza… ;)

7 grudzień 2008 – na swoim ulubionym parapecie.

I jeszcze dwa wczorajsze.

29 marzec 2009

Krótka historia jednego domu…

Zaszufladkowany do: Baltic Arena, Fotki, Gdańsk, Letnica, Powrót do przeszłości — Jacko @ 17:21
Tags: , , ,

Mistrzostwa EURO 2012 tuż tuż (1168 dni) a tymczasem w Letnicy zaczyna “ubywać” domów. Ot, chociażby tego na ul. Uczniowskiej, pierwszego od ul. Marynarki Polskiej (nie zdążyłem sprawdzić, jaki jest – tzn. BYŁ – jego numer).

Rok temu (a dokładnie 6.04.2008) wyglądał tak:

Potem długo długo nic, aż 21.02.2009 jacyś panowie zaczęli po dachu łazić:

Łazili łazili i po trochu rozbierali (27.02.2009):

Pewnego dnia (7.03.2009) przestało być ich widać, ale nadal rozbierali:

14.03.2009 byli już prawie na finiszu:

Aż w końcu w 1-szy dzień tegorocznej wiosny (21.03.2009, jakby ktoś nie wiedział… ;) ) tak ładnie zagrabili, że po budynku nie ma śladu:

Oj zmienia się dzielnica, zmienia…

No i oczywiście comiesięczny slideshow z wiaduktu:

Enjoy!

PS. Czy Wam też się wydaje, że mój blog się ostatnio monotematyczny (w sensie – euro2012balticarenowoletnicowy ;) ) robi?

11 sierpień 2008

Pamiętam…

Zaszufladkowany do: Fotki, Myślę, że..., Powrót do przeszłości, Różności — Jacko @ 22:07
Tags:

Pamiętam, jak dziś – Rok 1991, siódma klasa podstawówki. W mojej szkole zaczęły się pojawiać pierwsze komputery na nowo powstający przedmiot – informatykę. Było to 7 (o ile dobrze liczę…) nowiusieńkich PC ATcośtam. Nie pamiętam ich parametrów, bo wtedy mało mnie to obchodziło. A później, to już tym bardziej…

Pamiętam, że sala do informatyki była utworzona we wschodnim skrzydle budynku szkoły, w małej salce na pierwszym piętrze, w pomieszczeniu po gabinecie higienistki (ona miała już nowe lokum – na nowo wybudowanym II piętrze).

Pamiętam, jak się kiedyś pani od polskiego “dogadała” z panem od “informy” i dane nam było pisać pierwsze w swoim życiu, dyktando na komputerze. Nie zapomnę tej radości w oczach każdego, gdy po całym dyktandzie, po wpisaniu magicznej komendy C:\>print dyktando.txt każdy robił wielkie oczy, jak ze skrzypiącej, piszczącej i jeszcze nie wiadomo, co robiącej drukarki igłowej, wysuwała się gotowa jego praca.

Pamiętam też, jak czasami pan włączał nam (jak się już nauczyliśmy MS-DOSowskich komend, to wpisywaliśmy sami…) grę – ELECTRO BODY. Wtedy był to absolutny hicior. Granie w małego, podobnego do Robocopa, ludzika, chodzącego po różnych labiryntach i strzelającego do jeszcze mniejszych stworów, to było to, czym się głównie na lekcjach informatyki zajmowaliśmy ;) .

Niedawno przypadkowo znalazłem na płytce właśnie tę grę. Oczywiście wrzuciłem na “pracowego” kompa.

Czasami, gdy mam wolną chwilę, to sobie pykam w tego “dinozaura” i wspominam szkolne czasy. Przyznaję, że w 16 kolorach kolorach VGA (więcej w pracy nie potrzebuję…) wygląda dużo lepiej, niż w barwach, jakie pamiętam ze szkoły – tam były monitory CGA o dwóch kolorach (czarnym – tło i bursztynowym – litery).

To były piękne dni…

Następna strona »

Blog na WordPress.com.