Jacko - drugie podejście…

12 lipiec 2008

Po pracy nie wolno…?

Kategoria wpisu: Gazetówka, Myślę, że..., Różności — Jacko @ 10:30 przed południem

Sprawa może nie jest zbyt istotna, ale tak jakoś mi nie daje spokoju. Kilka dni temu jeden z tabloidów na swoich łamach przedstawił artykuł o tym, jak w jednej z sopockich restauracji miała miejsce bójka, w której brał udział nasz bokser Dariusz Michalczewski. Jest wiele wersji tego wydarzenia, ale akurat nie na tym chciałem się skupić.

Chodzi mi o to, jak niektórzy odnoszą się do tego wydarzenia. Są na przykład opinie, że Darek, jako zawodowy bokser, nie powinien “nadużywać swoich zdolności zawodowych” podczas takich sytuacji. Bo “przecież zawodowo bije ludzi, wie jak to robić, by było to skuteczne” itd. Czyli co? Miał się podłożyć? Miał dać się pobić?

Albo inaczej - czy zwykłemu (w sensie nie-bokserowi) człowiekowi, podczas ataku na swoją osobę, wolno się bronić tak, jak potrafi a bokserowi, ze względu na swoje umiejętności, nie wolno? Paranoja jakaś…

Szlag mnie trafia.

Tak mi przyszły teraz do głowy inne zawody. No bo wyobraźmy sobie sytuację, gdy np. lekarz (czy chociaż sanitariusz), po godzinach swojej pracy, jedzie samochodem i widzi dość groźny wypadek. Zatrzymuje się w pobliżu, widzi co się stało, widzi że są poszkodowani, potrzebujący natychmiastowej pomocy. I co teraz? Ma im pomóc? Przecież nie jest w pracy…!

Albo na przykład mechanik samochodowy, który wraca po pracy do domu i widzi inny samochód stojący na poboczu. Kierowca woła go i prosi o pomoc. I co dalej? Czy mechanik może zakazać rękawy i korzystając ze swojej fachowej i praktycznej wiedzy, próbować uruchomić silnik? Przecież nie jest w pracy…!

I tak dalej i tak dalej… Można by tak wymieniać różne zawody, ale przecież to nie tędy droga, prawda…?

Reasumując - uważam, że pan Michalczewski nic złego nie zrobił a po prostu zachował się tak, jak powinien każdy w takiej sytuacji. On i jego towarzysze znaleźli się w sytuacji zagrożenia, więc trzeba było temu zagrożeniu przeciwdziałać i unieszkodliwić agresorów.

A że atakujący trafili na zawodowego boksera, to akurat ich pech. Następnym razem bardziej się zastanowią, kogo atakują. I tak powinni się cieszyć, bo z tego, co się orientuję, to akurat pan Darek jest jednym ze spokojniejszych przedstawicieli tej profesji. Nie chciałbym tu nikogo oczerniać, ale coś mi mówi, że gdyby takie coś spotkało Andrzeja Gołotę, to skończyłoby się to dużo gorzej. Dla agresorów oczywiście…

3 kwiecień 2008

Stadion na EURO 2012…

Kategoria wpisu: Baltic Arena, Fotki, Gazetówka, Myślę, że... — Jacko @ 4:07 pm

Postanowiłem stworzyć tę kategorię, by umieszczać w niej zdjęcia z postępu prac przy budowie Baltic Areny. Będę też tutaj wyrażał swoje opinie na ten temat (Jak ja to widzę? Jakie wnioski wyciągam? Czy moim zdaniem zdążą? Czy nie zdążą? I takie tam…).

OK. Więc na początek zdjęcie z wczoraj (godzina 13:26):

Nie widać, by się coś działo. Później się dowiedziałem, że coś tam jednak było. Więcej możecie poczytać choćby w artykule MMTrójmiasto.pl “Dziennikarze i złomiarze, czyli ruch na budowie Baltic Areny [wideo+foto]“

To na razie tyle, jeśli chodzi o stadion…

Aha, obiecałem sobie, że jak się zrobi cieplej i będę do roboty na rowerze śmigał, to co jakiś czas, po drodze będę skręcał w Uczniowską i zajeżdżał w to samo miejsce na most i będę cykał zdjęcie z budowy. Taką swoją własną fotodokumentację stworzę. A co? Wolno mi ;)

12 marzec 2008

Oby tak dalej, Panie Jarku…!

Kategoria wpisu: Co tam Panie w polityce...?, Gazetówka, Myślę, że... — Jacko @ 3:24 pm

Pewnie czytaliście to już nie raz na różnych blogach i serwisach informacyjnych, ale nie zaszkodzi, bym ja też wypowiedział własne zdanie na ten temat. Więc tak:

Jakiś czas temu, Wielce Szanowny Były Premier Jarosław Kaczyński mówił coś w stylu:

“Zaniedbaliśmy internautów i to była jedna z przyczyn przegrania przez PiS wyborów. Musimy zadbać o swój wizerunek, przekonując również tę grupę społeczną”.

Powiem, że po tych słowach nawet byłem w stanie go zrozumieć - bo fakt jest faktem, że PiS internautów zaniedbał i teraz chce to naprawić. Jednak ostatnio (kilka dni temu), przy “okazji” rozmów o wprowadzeniu możliwości głosowania przez internet, pan Jarek określił nas internautów, jako:

“Pijących piwo przy komputerze i oglądających filmy pornograficzne”

No cóż… Może i czasami zdarza mi się wypić piwo przy komputerze (ostatni raz robiłem to jakieś… kilka miesięcy temu) lub też taki, czy inny film obejrzeć. Ale żeby to było regułą…? Nie jest.

Ale nie o to chodzi. Powiem tak - GRATULACJE, PANIE JARKU! RÓB PAN TAK DALEJ A NIEDŁUGO WSZYSCY PANA ZNIENAWIDZĄ. NAWET “SWOI”.

18 luty 2008

Gołota vs. Balboa…

Kategoria wpisu: Gazetówka, Humor, Myślę, że..., Video — Jacko @ 2:33 pm

Ludzie, to już naprawdę nie mają co robić w wolnych chwilach. Natknąłem się dzisiaj na artykuł w dzienniku.pl:

“Andrzej Gołota pobił swój rekord. Do tej pory na zawodowym ringu najszybciej przegrał walkę z Lamonem Brewsterem. Amerykaninowi do pokonania Polaka wystarczyły zaledwie 53 sekundy. Jeszcze mniej czasu potrzebował słynny Rocky Balboa, który posłał na deski naszego boksera już po pięciu sekundach. Zobacz w dzienniku.pl, jak to zrobił.”

I dalej jest link do krótkiego filmiku na YouTube:

Tak w sumie, to nie wiem, jak mam to skomentować… Gratulacje Panie BodoJKS! Co prawda nie wiem, czego gratulować (miotam się między wspaniałym montażem a głupotą samego pomysłu na taki film), ale gratuluję. Mimo wszystko.

7 grudzień 2007

Na kolana… !!!

Kategoria wpisu: Co tam Panie w polityce...?, Gazetówka, Myślę, że... — Jacko @ 6:40 pm

Cytując dzisiejszy dziennik.pl :

“Ekscelencjo, dziękujemy za to, co robi pan dla Polski i dla nas wszystkich” - te słowa padły dziś w Watykanie. Jednak nie usłyszał ich papież. Wręcz przeciwnie. To Benedykt XVI zwrócił się w ten sposób do profesora Władysława Bartoszewskiego.

I niech mi żaden tfu… Kaczyński, czy jakiś inny tfu… poseł… tfu… Prawa… i… tfu… Sprawiedliwości… tfu… nie mówi o jakiejś “polityce kłaniania się w pas” lub czymś podobnym!!! Na kolana przed Panem Władysławem… !!!

2 grudzień 2007

Bo jest podobny…

Kategoria wpisu: Co tam Panie w polityce...?, Gazetówka, Humor, Myślę, że... — Jacko @ 8:53 pm

Szlag mnie trafia, gdy takie coś czytam!!!

“Jarosław Kaczyński prawdopodobnie zachowa ochronę Biura Ochrony Rządu. I to mimo ustąpienia z funkcji premiera – ustalił „Wprost”. Powód? Uderzające podobieństwo do prezydenta.”

Właściwie, to nie wiem, jak mam to skomentować…Nikt mu nie kazał być “Prime Minister”. Z dwojga złego, mógł już zostawić tego Marcinkiewicza na fotelu premiera i spokojnie sobie przewodniczyć temu całemu swojemu PiSowi. Chociaż nie! Kaziu też za dobry nie był. Ale przynajmniej nie byłby “uderzająco podobny do prezydenta” ;) . Dobra, wystarczy, bo się jeszcze za bardzo zagalopuję z tymi moimi politycznymi wywodami…

Blog na WordPress.com.