Jacko – drugie podejście…

12 lipiec 2009

Nawet mój pies wie, że…

Zaszufladkowany do: Ares, Fotki, Gdańsk, Letnica — Jacko @ 11:37

… po ścieżce rowerowej się nie chodzi.

To tak a propos mojego wpisu sprzed 3 miesięcy.

5 kwiecień 2009

Trochę historii… (Ares)

Zaszufladkowany do: Ares, Fotki, Gdańsk, Humor, Nowy Port, Powrót do przeszłości — Jacko @ 11:46
Tags: , ,

Tak mnie jakoś naszło, by zrobić trochę “remanentu” w moich zdjęciach. Jako, że dawno (a dokładnie od 22 lutego 2008, czyli od wpisu “Nowy Port, czwarta po południu…”) nie “prezentowałem” Wam zdjęć mojego psa Aresa, postanowiłem to nadrobić.

Oto “efekty” moich poszukiwań:

14 marzec 2008 – podczas przedpołudniowego spaceru.

18 marzec 2008 – Ares pomaga pani przy naprawianiu krzesła.

19 kwiecień 2008 – popołudniowy spacer do Brzeźna.

29 czerwiec 2008 – na działce.

6 wrzesień 2008 – też na działce. Czeka na pana.

4 październik 2008 – bez komentarza… ;)

7 grudzień 2008 – na swoim ulubionym parapecie.

I jeszcze dwa wczorajsze.

22 luty 2008

Nowy Port, czwarta po południu…

Zaszufladkowany do: Ares, Fotki, Gdańsk, Nowy Port, Testy, Trip — Jacko @ 17:38
Tags: , , , , ,

Jako, że zrobiło się trochę cieplej (później się okazało, że zaczął lekki deszcz padać, ale ogólnie było nawet przyjemnie) a ja miałem dziś wolne, wybrałem się na “obchód” po dzielnicy. Najpierw poszedłem w okolice ZMPG:

Potem obok Straży Pożarnej:

Dalej była Baltona:

Brama na byłe tereny CPN:

Skrzynki na obrzeżach Parku Jordanowskiego (pamiętam, jak w podstawówce na WF, chowaliśmy się za nie, by nie biec całego dystansu – 3,5 okrążenia=1000m, tylko np.2,5 okrążenia. Czasami Rumcajs nie zauważył… ;) )

Ulica Krzywa (między cmentarzem a górką):

Tak się nagle zachmurzyło… Morski Dom Kultury (póki co jeszcze – mają go na hotel przerobić…):

I stara poczciwa SP 55:

Na koniec jeszcze powiem, że wiernym towarzyszem mojego dzisiejszego tripu był…

A sponsorem wycieczki był symbol SE W610i:

Po 18-miesięcznym użytkowaniu SE K310i (powyżej moja ostatnia fotka nim zrobiona) stwierdzam, że spisywał się dzielnie i nie pozostaje mi nic innego, jak podziękować mu za współpracę ;) . Będzie mi go brakowało… Żartowałem… ;) .

18 styczeń 2008

Ares…

Zaszufladkowany do: Ares, Fotki — Jacko @ 21:05
Tags: ,

Tak zwane “TheBesty”:








13 grudzień 2007

Spacery z psem…

Zaszufladkowany do: Ares, Myślę, że... — Jacko @ 21:37
Tags: ,

Będąc dziś wieczorem na spacerze z Aresem spotkałem (nie – to niewłaściwe słowo! WIDZIAŁEM Z DALEKA) moją koleżankę, jak też swojego pupila (a właściwie pupilkę) na spacer “wyprowadzała”. I tak mi przyszło do głowy – jak by mogła wyglądać moja z nią rozmowa na temat wyprowadzania psów.

Pewnie byłoby to coś w tym stylu:

Ona: -… bo wiesz, jak ja na spacer ze swoją wychodzę…

Na to ja bym odpowiedział:

-No cóż… Skoro sprowadzenie (lub też zniesienie) z 3. piętra na dół, wsadzenie do samochodu, podjechanie 200-300 metrów nad kanał, wysadzenie suczki, by sobie trochę połaziła, wsadzenie z powrotem do auta, zawiezienie 200-300 metrów pod dom i zaprowadzenie (bądź też zaniesienie) do domu nazywasz spacerem, to co ja ze swoim psem robię? Na wycieczki chodzę…? A mój ojciec co robi? Na urlopy z nim jeździ…?

Nie rozumiem ludzi, którzy tak postępują. Ja, jak z Aresem na spacer wychodzę, to muszę z nim przynajmniej te 20 minut połazić. Jak można traktować psa (bądź też inne zwierzę) jak coś, co całymi dniami leży na kanapie i czasami trzeba “to coś” na zewnątrz wyprowadzić, by się wypróżniło, po czym zaraz z powrotem się do domu wraca. Nie rozumiem tego. I nawet nie próbuję zrozumieć…

Blog na WordPress.com.