Doszedłem do wniosku, że jeśli będą się u mnie zdarzać takie sytuacje, że nastąpi brak pomysłów na wpisy, będę robił tego typu przeglądy. Tak po prostu.
Enjoy!
Poniedziałek, 16 listopad – taki kamień nam do pracy przywieźli.

Wtorek, 17 listopad – też w pracy. Widok po drugiej stronie ulicy niedługo baaaaaaardzo się zmieni.

Środa, 18 listopad – z kolegami na cmentarz jechaliśmy. Nie zmieściłem się w kabinie
.

Czwartek, 19 listopad – próbowałem się jakoś dostać do sklepu przy cmentarzu. Udało się…

Piątek, 20 listopad – TURBO-DYMO-MANa spotkałem… ![]()

Sobota, 21 listopad – wcześnie rano do Wrzeszcza musiałem pojechać (dlatego w 10-tkę nie wsiadłem…).

Niedziela, 22 listopad – w parku w Brzeźnie byłem. Oczywiście z psem na spacerze…

Poniedziałek, 23 listopad – poranny “widok” z mojego okna.

Wtorek, 24 listopad – “Tak się nagle zachmurzyło…”

Środa, 25 listopad – standard – 7:53, “mój” przystanek.

Czwartek, 26 listopad – widok na ul. Łostowicką z placyku przed sklepem.

Piątek, 27 listopad – o tej porze roku ciepło w miejscu pracy, to postawa.

Sobota, 28 listopad – przewrócił się billboard przy budowie stadionu w Letnicy.

No i dzisiaj, czyli niedziela, 29 listopad – do sklepu szedłem. Dziury w jezdni na ul. Strajku Dokerów.

THE END.
Aha, bym zapomniał – zdjęcie z niedzieli, 22 listopada (z parku w Brzeźnie) jest 1000-cznym zdjęciem opublikowanym przeze mnie w sieci (gdziekolwiek – GdaPolis, brzezno.net, MojeOsiedle.pl, Wolne Forum Gdańsk, nasza-klasa.pl, Facebook.com i jeszcze cholera wie, gdzie…
)
I tyle…












