Drażni mnie, gdy takie coś w gazecie czytam -> Lech Kaczyński zlikwidował PO
Powiedzcie mi, jaka się nasuwa pierwsza myśl po przeczytaniu takiego tytułu? Oczywiście, że sytuacja, w której osoba prezydenta Kaczyńskiego, który w jakiś (pewnie tylko sobie znany sposób…
) delegalizuje partię polityczną o nazwie Platforma Obywatelska.
A gdy już się taka myśl przewinie nam przez ośrodek myślowy, to co robimy? Oczywiście, że z zaciekawieniem zaglądamy do artykułu, by się dowiedzieć, jak on to zrobił.
A w artykule co widzimy?
“Strzelanie z karabinku sportowego, zakładanie maski gazowej na czas, bandażowanie kolegów – dla jednych lekcje z przysposobienia obronnego były katorgą, dla innych fajną zabawa. Ale to już koniec. Lech Kaczyński właśnie podpisał ustawę likwidującą zajęcia z PO. Zmienia się też program wychowania fizycznego.”
Zastanawiam się, jakich jeszcze sposobów będą się chwytać media, żeby tylko zainteresować czytelnika…?


Po co on to zlikwidował?! To przecież ważny przedmiot (i mówię tak, mimo iż nasz nauczyciel nas trochę piłował).
komentarz - autor: Marek Jan Barański — 15 czerwiec 2009 @ 20:27
No też prawda. Chociaż patrząc na nasz polski “poziom kształcenia” w tym przedmiocie, to raczej popieram tą likwidację.
Pamiętam ze szkoły (technikum), że na zajęciach z PO, to tylko albo zakładaliśmy śmierdzące maski albo czytaliśmy referaty (oczywiście przepisane z książek
).
komentarz - autor: Jacko — 15 czerwiec 2009 @ 20:41
A myśmy się uczyli bandażowania, resuscytacji, sygnałów alarmowych, przechowywania żywności i nawet podstaw ruchu drogowego (zasada prawej ręki i takie tam). Moje zajęcia dużo mi dały (choć te maski przeciwgazowe i kombinezony to jednak była mordęga – lato i ubieranie się na czas).
komentarz - autor: Marek Jan Barański — 16 czerwiec 2009 @ 9:17
No to ja to wszystko też miałem. Ale dopiero po skończeniu szkoły, czyli w armii…
komentarz - autor: Jacko — 16 czerwiec 2009 @ 17:20