28 luty 2009
26 luty 2009
Roztopy…
Uwielbiam roztopy…




Zapytacie “dlaczego?”
Dlatego, że to jest dla mnie oznaka, że wiosna idzie. Co prawda małymi kroczkami, ale idzie.
19 luty 2009
Pącuś…
Mniam…

W pracy dzisiaj cztery zjadłem. Wszamię jeszcze ze 2 i wystarczy…
Kiedyś, to były pączki… Takie, że wystarczyło zjeść 2 sztuki (do tego TYMBARK jabłkowy) i człowiek był syty… Ehh…
11 luty 2009
Proste, a jednak…
Powiedzcie mi ludzie – Na czym polega życie?
Poniżej spróbuję przedstawić życie statystycznego człowieka w jak najprostszych słowach.
A więc tak: Najpierw się rodzimy, rodzice nas wychowują, uczą “podstaw funkcjonowania” itd. Potem idziemy do szkoły (podstawówka, średnia…), gdzie zdobywamy wykształcenie. Po szkole albo idziemy od razu do pracy albo np. na studia i potem dopiero do pracy. W międzyczasie układamy sobie życie tak, by żyło się nam jak najlepiej. Poznajemy kogoś, zakładamy rodzinę, mamy dzieci itd. Wychowujemy dzieci, uczymy ich “podstaw…”, posyłamy je do szkoły itd… Powoli się starzejemy. W międzyczasie nasze dzieci zakładają swoje rodziny, dają nam wnuki itd… Potem stajemy się emerytami i żyjemy z tego, co sobie wypracowaliśmy przez całe życie. No i później przychodzi to, co jest nieuniknione – śmierć.
I teraz pytanie – Skoro ludzkie życie jest takie proste, że da się je w prosty sposób zapisać w kilku zdaniach, to DLACZEGO DO CIĘŻKIEJ CHOLERY TO ŻYCIE JEST JEDNOCZEŚNIE TAK BARDZO SKOMPLIKOWANE ???
Nie rozumiem tego. I źle mi z tego powodu…
8 luty 2009
Jakoś…
… nie mogę się przyzwyczaić do tego widoku (gdy np. po pieczywo do Zatoki idę
).

Dopóki stała tam budka, to się zastanawiałem “po jaką cholerę ona tu stoi i psuje krajobraz???. Teraz, gdy budki już nie ma, Plac Wolności wydaje się jakiś taki pusty…
Jednak myśląc “przyszłościowo”, to dobrze, że jej już nie ma. Bo niby po co ma stać taki stary, zniszczony, do niczego nikomu niepotrzebny (no, może na opał na zimę…) klamot?
Ale wspomnienie jednak pozostało…



