Jacko – drugie podejście…

26 grudzień 2008

Nie trafiłem…

Zaszufladkowany do: Fotki, Myślę, że..., Różności — Jacko @ 14:53

Z prezentem dla siebie nie trafiłem. Bo u nas w domu, to już od kilku lat, każdy sobie sam jakiś prezent pod choinkę kupuje. Lub ewentualnie wspólnie ustalamy, co trzeba kupić.

No i właśnie kupiłem sobie prezent:

Zegar dość nietypowy, bo zamiast klasycznych wskazówek lub wyświetlacza, ma – jak ja to sobie nazwałem – SYSTEM DWORCOWY, czyli liczby godzinowe i minutowe są umieszczone na płytkach podobnie, jak na starych “wyświetlaczach” kolejowych. Pomyślałem sobie, że bardzo fajnie byłoby mieć taki “dworcowy” zegar. Gdy jednak przyszła noc, dotarło do mnie, że byłem w błędzie…

Pierwszej nocy (z 24 na 25 grudnia) położyłem się spać około 23:30. Leżałem na łóżku w prawie że idealnej ciszy. I wtedy właśnie przekonałem się, co ten zegar naprawdę “potrafi”. Co pół minuty ciszę przerywał stukot obracających się (czy co tam się dzieje w środku…) trybów. Do tego jeszcze (co minutę) spadała kolejna minutowa płytka. A jakby tego było mało, to jeszcze (co godzinę) z nieporównywalnie większym “hukiem” zmieniała się płytka godzinowa…

“Słuchałem” tych dźwięków, przewracałem się z boku na bok aż w końcu, tak gdzieś do około 1:30 (chyba) udało mi się zasnąć. Spałem do około 9:30. Jakoś przeżyłem… Pomyślałem sobie, że skoro się udało, to jakoś z czasem przywyknę do tego hałasu.

Ale dzisiejsza noc była dużo gorsza. Położyłem się spać około północy, próbując zasnąć, ale ten durny zegar za nic nie chciał “klepać” trochę ciszej. Włączyłem sobie telewizor, obejrzałem trochę jakiegoś filmu, później pograłem trochę w gierkę na komórce i nic. Zegar nie dawał za wygraną…

Próbowałem też przykrywać się cały kołdrą, by nie słyszeć “klepania”, ale też nic. A poza tym, jak wszyscy wiedzą , zbyt długie oddychanie pod kołdrą – że tak powiem – nie należy do przyjemnych rzeczy… ;)

W końcu nie wytrzymałem! Około godziny 2:45 wstałem z łóżka, wziąłem tego “winowajcę” i wyniosłem do łazienki. Niech tam sobie “klepie”! Napiłem się PEPSI, bo mi w międzyczasie w gardle zaschło i wróciłem do łóżka. Ale ciiiiisza… ;)

Obudziłem się około 8:00 i od razu mi do głowy przyszła jedna myśl – trzeba było tak zrobić od razu. I postanowiłem – CO WIECZÓR BĘDĘ TEN ZEGAR WYNOSIŁ DO ŁAZIENKI! Tam nikomu nie będzie przeszkadzał.

A na przyszłość będę musiał bardziej myśleć nad tym, co kupuję…

23 grudzień 2008

Ławeczka…

Zaszufladkowany do: Fotki, Gdańsk, Humor, Nowy Port — Jacko @ 14:39

Ludzie, to mają czasami pomysły… ;)

15 grudzień 2008

Od dziś…

Zaszufladkowany do: Fotki, Gazetówka, Gdańsk, PGE Arena Gdańsk, Wydarzenia, Znani — Jacko @ 22:48

…nic już nie będzie takie jak dawniej… ;) Przepraszam, nie mogłem się powstrzymać od takiego. “poetyckiego” wstępu.

Ale do rzeczy – dzisiaj o godzinie 11:30 ruszyły prace ziemne na terenie przyszłego stadionu w Gdańsku Letnicy. Poniżej relacje prasowe (niektóre):

MMTrójmiasto.pl – Ewa Kowalska, Łukasz Depiński;

Gazeta.pl Trójmiasto; Trojmiasto.pl; POLSKA Dziennik Bałtycki; TVN24.pl; dziennik.pl.

I tak dalej, i tak dalej…

A oto moja “relacja”:

Kilka minut przed 11:00. sprzęt firmy WAKOZ w gotowości:

Potem było tzw. blablanie o tym, że “to wielka szansa dla Gdańska” i takie tam…

Po tym wszystkim, “pierwszy sztych” wykonał pan prezydent Adamowicz:

Potem była krótka konferencja prasowa:

A potem do roboty!


Piękny widok (po 37 tygodniach czekania).

I jeszcze tablica informacyjna:

Tak więc teraz pozostaje tylko czekać na pierwszy gwizdek.

Aha, podobno od Nowego Roku ma zacząć działać umieszczona na maszcie na dachu III Urzędu Skarbowego kamera z podglądem na teren budowy. Nareszcie!

PS. Wie ktoś może, jak sobie mogę tu na bloga wstawić licznik do EURO (podobny do tego, jaki jest na stronie spółki PL2012)? Pomóżcie coś!

14 grudzień 2008

W Wejherowie byłem…

Zaszufladkowany do: Fotki, Różności, Trip — Jacko @ 23:28

Marek z Dorotą mnie zapraszali i zapraszali i zapraszali, ja to nie miałem czasu, to mi się nie chciało a to jeszcze nie wiadomo co innego losowego się stało. Kiedyś latem nawet planowałem, że jak się na Hel rowerem wybiorę, to skręcę do nich po drodze i też nie wyszło.

No ale w końcu się wybrałem.

Dzięki wielkie za gościnę! Fajnie było się spotkać.

PS. Nie żebym się powtarzał, ale pizza była naprawdę wyśmienita. Miałem przyjemność jeść już kilka “samoróbek” u różnych znajomych i stwierdzam, że Wasza jest naprawdę THE BEST from THE BESTS!

12 grudzień 2008

Trzymam…

Zaszufladkowany do: Co tam Panie w polityce...?, Fotki, Gazetówka, Gdańsk, PGE Arena Gdańsk — Jacko @ 19:53

… za słowo.

Już w ten poniedziałek, o godzinie 11:30 nastąpi oficjalne rozpoczęcie budowy stadionu. Przyjadą różni oficjele, pewnie na pokaz prezydent Adamowicz (chociaż słyszałem pogłoski, że ma nawet sam premier Tusk przyjechać…) chwyci za łopatę, “machnie” ze dwa razy i takie tam… Ale ważne, że w końcu coś się ruszy. Zakończenie jest planowane na grudzień 2010r.

A tymczasem “nasz dyżurny ośmieszacz” Jacek Kurski coś takiego (Gazeta.pl Trójmiasto) wymyślił. Nie wiem, czy się śmiać (z niego), czy płakać (nad jego głupotą)…?

Następna strona »

Blog na WordPress.com.