Wydarzyło się dzisiaj, na plaży, na Przymorzu, między wejściami 57 a 58. Była to impreza o nazwie II Międzynarodowy Gdański Plener Rzeźby z Piasku
„Wielcy Gdańszczanie”. Od ponad tygodnia rzeźbiarze przygotowywali te dzieła. Oto efekty ich pracy:
Fizyk i inżynier DANIEL FAHRENHEIT (ten od tej “innej” skali…
):

W latach 1763-1767 burmistrz Gdańska DANIEL GRALATH (ten, co ufundował Wielką Aleję (dziś Al. Zwycięstwa) w Gdańsku):

Malarz DANIEL CHODOWIECKI:

Filozof ARTHUR SCHOPENHAUER:

Geograf FILIP CLÜVER:

Przyrodnik GUSTAV RADDE (przyznaję się bez bicia, że pierwszy raz słyszę to nazwisko…):

Astronom, odkrywca, piwowar (za to ostatnie lubię go najbardziej…
) JAN HEWELIUSZ:

Pisarz GÜNTER GRASS (wiadomo “Blaszany bębenek” itd…):

I były prezydent RP LECH WAŁĘSA (dla niektórych TW “BOLEK”…) :

A wszystkiego pilnowały dwa wielkie lwy. Oczywiście gdańskie…


Generalnie bardzo mi się podobało. Było to lepiej zorganizowane, niż w zeszłym roku (zresztą pisałem o tym na swoim poprzednim blogu). Można było bliżej podejść i - co się z tym wiąże - lepiej podziwiać efekty pracy rzeźbiarzy. Osobiście jestem pełen podziwu dla ich twórczości.
A teraz offtop - pewnie słyszeliście o tragicznej śmierci profesora Geremka. Wielka strata dla Polski… Wielka strata dla Europy… Nie ma sprawiedliwości na świecie…
Niesamowicie piękne te rzeźby z piasku, tyle detali. Żeby tak można było je czymś zaimpregnować, aby na dłużej były.
Malarz - Daniel Chodowiecki m.in. jest. A malarz H. Cho………. to gdzie się podziewa? Retoryczne pytanie ( żart) - hi hi
Co do off topa, to ja bym zrobiła osobny temat. Jakoś mi przeszkadza w jednym wakacyjny temat i tak straszna wiadomość, sorry Jacko, napisałam szczerze co myślę. Nie bij mnie czasem za szczerość
Śmierć jest najstraszniejsza zawsze, ale jak jeszcze do tego tak nagła i niespodziewana
["]
Komentarz autor Grażka — 13 lipiec 2008 @ 11:01 pm
Oj, zapomniałam dodać, że ja w latach dziewięćdziesiątych widziałam podobne rzeźby na plaży w Międzyzdrojach, na rozpoczęcie sezonu. Ale nie były tak ładne, mógł je wykonywać każdy, nie tylko artyści. Rzeźb było więcej, ale dużo mniejsze, w jednym-dwa dni tworzone. A odbywało się to na rozpoczęcie sezonu letniego, przyjechali także wtedy i prowadzili imprezę dziennikarze popularnego wtedy “Lata z radiem”, m.in. Z. Chajzer i Z. Krajewski.
Komentarz autor Grażka — 13 lipiec 2008 @ 11:05 pm
Czymś tam impregnowali, więc przez jakiś czas postoją.
A co do offtopa, to nie chciałem robić osobnego tematu, bo wtedy musiałbym coś więcej napisać. Musiałbym się bardziej wgłębić (choć trochę) w biografię Ś.P. Pana Bronisława. A tego nie chciałem, więc dałem tylko wzmiankę.
Komentarz autor Jacko — 13 lipiec 2008 @ 11:06 pm
No tak, wzmianka - wspomnienie o postaci Profesora, coś z życiorysu - jak najbardziej! Ja bym dodała coś o kruchości ludzkiego życia, o przemijaniu, ale wartości, dobra, które pozostawił przetrwają dłużej niż życie…
Komentarz autor Grażka — 13 lipiec 2008 @ 11:22 pm
ośmielam się zauważyć tylko, ze w dacie piszemy 13 lipca..a nie 13 lipiec..a poza tym pozdrawiam
Komentarz autor ewka — 18 lipiec 2008 @ 3:15 pm
pozdrawiam
Komentarz autor ewka — 18 lipiec 2008 @ 3:16 pm
Ośmielam się zauważyć, że akurat wpisywanie daty na blogu nie jest ode mnie zależne, gdyż robi to za mnie automatycznie system (czy co tam…).
A poza tym pozdrawiam. Gdzieś Ty się podziewała?
Komentarz autor Jacko — 18 lipiec 2008 @ 8:01 pm
tu i tam i ówdzie…za dużo tego żeby w jednym zdaniu streścić…ale bardzo się cieszę, ze przynajmniej u Ciebie się nic nie zmienia
Komentarz autor ewka — 19 lipiec 2008 @ 12:00 pm
Ahaaaa…
Komentarz autor Jacko — 19 lipiec 2008 @ 3:21 pm