Dzisiaj się z Aresem na spacer wybrałem, by przy okazji oblookać, czy moja dzielnica dużo “wycierpiała” po przejściu tej całej Emmy. Oto wynik mojego spaceru:
Jak widać, mur się nad kanałem przewrócił.

Żartuję - to już od kilku dni tak leży. Przyczyn nie znam.
A tak już całkiem serio, to nie zauważyłem, by Nowy Port jakoś szczególnie mocno ucierpiał. No, ale skoro już wyszedłem z domu, to popstrykałem trochę:
Budynek ZMPG S.A. (tym razem od ul. Zamkniętej):

A propos Zamkniętej - taki znak zauważyłem:

To by się nawet zgadzało, bo Ares szedł po jezdni…
A tutaj mamy pieska w kałuży (najpierw się trochę wody napił a potem sobie poszedł):

W drodze na przystań promową spotkałem kotka…

…który był bardzo zaciekawiony Aresem. Pewnie mu chciał swoje pazurki pokazać
.
Przy nabrzeżu stała Baltivia:

Na ulicy Kasztanowej (de facto, zaraz obok Komisariatu Policji…
) ktoś kranu nie zakręcił…

Naturalna kolej rzeczy - najpierw ktoś to kupił a teraz czeka na najemców:
