Jakby mi ktoś 5 lat temu powiedział, że 2 lutego 2008 będę po mieście rowerem śmigał, to bym go wyśmiał. Ale stało się - zrobiłem sobie dzisiaj z Grześkiem pierwszy w tym roku trip rowerowy (2 lutego - nadal ciężko mi w to uwierzyć…
) A jednak…
Najpierw pojechaliśmy do Wrzeszcza do sklepu rowerowego przy ul. Józefa Zator-Przytockiego (dawna Józefa Montwiłł-Mireckiego) a potem do sklepu ogrodniczego przy ul. Danusi.


Potem wpadliśmy na pomysł, by pojechać przez tzw. “park nad rzeczką”, dalej ul. Mikołaja Reja i potem wzdłuż torów dawnej SKM-ki do Nowego Portu. Najpierw dojechaliśmy do Stacji “Gdańsk Kolonia”.


Dalej dojechaliśmy do stacji Gdańsk Zaspa, gdzie są dwie strefy czasowe
.


Końcówka peronu, to opuszczona budka a obok stacji stadion Baltic Arena
.


Dalej natknęliśmy się na stary, zardzewiały wagon.


Więc popstrykałem trochę detali (czasami mi się to udaje
)


Dalej to już Gwiazda Morza i dalej przez ul. Wyzwolenia i do domu. No i to na tyle (dawno tego nie pisałem…
)