Jutro już Wigilia, więc wypadałoby chyba życzyć wszystkim wesołych, spokojnych i radosnych Świąt Bożego Narodzenia, spędzonych w rodzinnym gronie, wielu wspaniałych prezentów pod choinką i wielu innych takich. Ale po co…? To wszystko jest takie… standardowe.
Jak to, że zawsze ojciec bigos gotuje i makaron robi.
Jak to, że zawsze ja mak przez maszynkę przekręcam.
Jak to, że zawsze wszyscy wiedzą, co pod choinką znajdą.
Mimo wszystko świąteczny czas ma “to coś” w sobie. Rodzinna atmosfera. Każdy ma pełne ręce roboty. Oczekiwanie (mimo wszystko) na rozpakowanie prezentów itd.
Tak więc, mimo wszystko Wesołych Świąt Wam wszystkim życzę.
Urok tych świąt to przede wszystkim oczekiwanie i przygotowania…
A to, że od lat zawsze te same czynnosći… Jacko - w ten sposób tworzy się tradycja..czyli to, co w Nas najsilniejsze
Komentarz autor ewka — 2 styczeń 2008 @ 8:21 przed południem
No niby tak. Gorzej, jak tradycja przerodzi się w rutynę.
Komentarz autor Jacko — 2 styczeń 2008 @ 8:53 przed południem
Rutyna brzmi dużo gorzej niż tradycja…
Zatem koniec z rutyną!
Witaj Tradycjo!
Komentarz autor ewka — 2 styczeń 2008 @ 11:28 przed południem